O ubezpieczeniach

7 Lipiec, 2009 (00:03) | Finanse

e1Na rynku istnieją zwykle dwa podstawowe typy ubezpieczeń. Pierwszym typem są ubezpieczenia obowiązkowe, czyli takie z których opłat nie możemy zostać zwolnieni. Takie jest m.in ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej OC. Nie możemy ominąć jego spłaty, a jest ono nieocenione np. w wypadku posiadania samochodu. Trudne, prawda? Niestety nieważne OC może skończyć się mandatem w wysokości 5000 zł, a czasami nawet rekwiracją naszego prawa jazdy. Tak więc prawo jest w tym wypadku bezwzględne. Kolejnym typem ubezpieczenia obowiązkowego jest ubezpieczenie zdrowotne, które jest niezbędne do możliwości udzielenia pomocy zdrowotnej. Jest to także bardzo ważne ubezpieczenie, gdyż są wypadki, w których nasze życie jest zagrożone, a bez opłacenia takiego ubezpieczenia nie można oficjalnie nas ratować. Jest to bardzo trudna sytuacja niestety.
Istnieją także ubezpieczenia nieobowiązkowe. Są to takie, których płacić nie trzeba a bierze się je jedynie w określonych przypadkach. Takim ubezpieczeniem jest np. ubezpieczenie w pracy, czy szkole oraz ubezpieczenie na wakacje.
Należy jednak pamiętać, żeby decydując się na ubezpieczenie rozważyć wszystkie punkty umowy po kolei. Umowa ubezpieczeniowa w niektórych przypadkach może mieć punkty, które będą zmniejszać nasze korzyści z ubezpieczenia, a w kryzysowych wypadkach mogą one wpłynąć na to czy zostanie nam ono w ogóle wypłacone. Jest to niestety problem, który jest popularny wśród mało znanych i młodych firm ubezpieczeniowych, których podstawowym zadaniem jest wykorzystanie uczciwego klienta i nie dopuszczenie do wypłacenia żądanej kwoty pieniędzy.

Kredyty dla studenta

7 Lipiec, 2009 (00:02) | Finanse

e2Kredyty są bardzo potrzebne w naszym życiu, gdyż znacznie rozszerzają nasze horyzonty patrząc w perspektywie przyszłości. Co jednak poradzić, gdy jesteśmy na studiach i nie możemy sobie pozwolić na stałe spłacanie wysokiego kredytu z powodu natłoku nauki?

Dla takich ludzi przygotowane zostały wielce wygodne kredyty studenckie. Jest to chyba jeden z najkorzystniejszych kredytów na polskim rynku. Jak to wszystko działa? Otóż chodzi o to, że kredyty studenckie są bardzo nietypowym sposobem otrzymania pieniędzy od banku. Biorąc pod uwagę, że student decydujący się na taki kredyt nie ma pieniędzy na naukę, oraz utrzymanie warto wiedzieć, ze taki kredyt ma bardzo nietypowy system spłaty. Po pierwsze jego oprocentowanie wynosi 0 %. Po drugie zaletą jest to, że zaczynasz go spłacać dopiero po zakończeniu studiów gdy Twoje życie się ułoży, oraz gdy nie bedziesz miec juz problemu by znaleźć korzystną pracę. Jest to bardzo ciekawa perspektywa umożliwiająca studentom uczenie się. Co dodatkowo stanowi zaletę banki są bardzo miłe i nie ma żadnych problemów w przypadku tych akurat kredytów.
Można oczywiście pójść do pracy wieczorowej na pół etatu, co jednak jest bardzo męczące a dodatkowo ogranicza nasze możliwości nauki, gdyż nasze zarobki nie zawsze idą w parze z czasem na nauczenie się materiału potrzebnego na kolokwium.
Kredyty studenckie powstały dlatego, żeby zachęcić ludzi do studiowania, oraz umożliwić możliwość dalszej nauki po szkole średniej tym, którzy bardzo tego chcą, a niestety nie mają pieniędzy, by bez żadnej pomocy finansowej zacząć naukę w szkole wyższej.

Giełda i akcje giełdowe

7 Lipiec, 2009 (00:00) | Finanse

e3Czy gra na giełdzie jest trudna? Z pewnością jest to tylko jeden z mitów budowanych na tym co nieznane. Wbrew pozorom giełda nie jest czymś trudnym, a akcje giełdowe są normalną w świecie rzeczą. Aby grać nie trzeba być bogaczem, ani osobą wykształconą specjalnie. Wystarczą tylko dobre chęci, umiejętność logicznego myślenia, oraz kilka przeczytanych książek za sobą.
I nie ma tu żadnego haczyka? Ani jednego. Gry giełdowe mają opinię czegoś takiego, jak gra w totka. Jeśli weźmiesz udział to na pewno przegrasz, chyba, że właśnie Ci się poszczęści i wtedy jesteś bogaty. Jednak akcje mają zupełnie inny wymiar obrazu. Jest to po prostu zupełnie inne wyobrażenie niż to kreowane w naszej głowie. Finanse i akcje giełdowe to coś bardziej złożonego i nic wbrew pozorom trudnego. Bardzo łatwo zyskać na tym, ale trzeba pamiętać, że to wszystko zależy od zainwestowanej sumy. Rozpoczynając z tysiącem złotych nie możemy liczyć, że zdobędziemy fortunę. Do zarabiania na giełdzie potrzebna jest znacznie większa kwota startowa. Takim najmniejszym poziomem, który należy wpłacać aby zarobić coś więcej niż grosze jest sto tysięcy złotych. A przypominam, że wielkie firmy mają nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Takie firmy mogą jeszcze sporo zarobić zajmując się obrotem pieniędzy, które klienci im przekazują.
Czy akcje są więc zdrowe? Myślę, że całkowicie, jedynym punktem jest zdobycie elementarnej wiedzy potrzebnej na start, którą można zdobyć z książek lub też z wirtualnych gier giełdowych, które odbywają się na wirtualne pieniądze.

Wpływ kryzysu światowego na kredyty

6 Lipiec, 2009 (23:58) | Finanse

e4Polskie kredyty są atrakcyjne dla całego świata. Każdy widzi w nich coś dobrego, i jesteśmy bardzo znani z niskiego oprocentowania, jakie oferują. Tak było przynajmniej do czasu, gdy światem zawładnął wielki kryzys. Niestety, sytuacja zwykłego szarego człowieka, który wziął kredyt zmieniła się. Cóż poradzić?

Najśmieszniejsze jest to, że Polska wcale nie straciła na kryzysie. A nawet wręcz przeciwnie. Zyskaliśmy sporo i to widać na co dzień. Niestet to wszystko jest cały czas pod mianem zwykłego życia. Tak jak wcześniej wspominałem kredyty to jedyna kwestia naszej gospodarki, która straciła na tym. A wszystko dlatego, że Polacy biorą setki kredytów. A banki nie chciały ustąpić i musiały wprowadzić zabezpieczenia, aby nie skończyć tak jak te w Ameryce, które co jakiś czas nadal upadają. Jest to swoistego rodzaju gwarancja. Gdyby ludzie przestali być wypłacalni to zawsze bank może upomnieć się, i nie stracić na tym, gdyż ma gwarancję i możliwości pobierania opłat od wierzycieli i innych ludzi tego typu.
Najbardziej stracili na tym oczywiście młodzi ludzie, którzy wzieli wielkie kredyty wieloletnie na kupno, bądź budowę domu. Przy takich sumach naprawdę widać o ile więcej potencjalny osobnik musi zapłacić.
Z mniejszymi kwotami jest odpowiednio mniejszy problem. Jednak nadal uważam, że najlepszym sposobem na kupno czegoś jest oszczędzanie, a nie kredyt. Niestety polski naród nie posiada jeszcze tego nawyku odkładania stałego pieniędzy, które mogłyby stać się w pewnym momencie bardzo potrzebne. Cóż, co naród to obyczaj.

O oszczędzaniu

6 Lipiec, 2009 (23:57) | Finanse

e5Oszczędzanie jest sprawą dla Polaków niezmiernie trudną niestety. Mało który polski przedstawiciel rodziny potrafi z ręką na sercu przyznać, że regularnie co miesiąc oszczędza. I to oszczędza nie na to by zakupic cos nowego, ale chodzi o oszczędzanie czynne bez żadnego większego wydatku na głowie, będące jedynie chęcią pewnego zabezpieczenia na przyszłość. Czy Ty także jesteś jedną z tych osób?

Jak łatwo dziś stracić pieniądze wie każdy. Nie mamy problemów z wydawaniem złotówek na rzeczy najróżniejsze. Ale przychodzi moment końca miesiąca i większosć z nas nie ma pieniędzy. Tak jest niestety naprawdę. Większość narodu polskiego nie potrafi wydawać pieniędzy z głową. A to jest wielki błąd. Dlaczego Amerykanów uważa się za naród bogaty? U nich oszczędzanie stałe jest czymś logicznym i całkowicie normalnym. Nie ma to żadnych ubocznych skutków, a trzeba pamiętać, że tak oszczędzając możemy mieć z tego jedynie same korzyści a żadnych wad.
Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć jest to, że naprawde nie jest trudno postarać się o efektowne oszczędzanie. Zżera nas masa rachunków, których nie możemy spłacić. Jest to efekt tego, że pragniemy więcej niż jesteśmy w stanie spłacić. I tak powstają kredyty na zakup różnych drogich elementów naszego życia.
A nie można prościej? Wystarczy regularnie odkładać na koncie jakieś drobne kwoty i przez rok, albo dwa może tam się znaleźć czasami poważna suma. Powinniśmy zmienić swoją mentalność, jeśli chcemy , aby Polaków oceniano, jako naród nowoczesny.

Jak zarobić na giełdzie?

6 Lipiec, 2009 (23:54) | Finanse

e6Jeśli posiadamy swoją firmę i dobrze ona prosperuje to może czas wystawić jej akcje na giełdzie? Pojawia się podstawowe pytanie - czy można na tym zarobić? Jest to bardzo ciekawe pytanie, a ma różne poziomy odpowiedzi. Z reguły są one jednak pozytywnej maści.

Po pierwsze bardzo ciekawy jest system jaki w ostatnich latach pojawił się w handlu akcjami spółek. Chodzi tu nie tylko o firmy sprzedające swoje akcje, ale także o ludzi, którzy je kupują. Obrót akcjami przynosi nie tylko zabawę, ale także wielkie zyski. Niektórzy traktują to jako hobby, inni jako sposób na zarobek. Jednak trzeba z tym bardzo uważać. Chociaż nie wszystko jest takie jak się wydaje. Bo wprawdzie mając 3000 zł na giełdzie bardzo ciężko jest stracić całe te pieniądze. Przykładowo akcje spadając o jeden procent tracą na swojej wartości zaledwie 30 zł. Więc tak naprawdę trzeba wielu miesięcy, aby stracić wszystko, a przecież akcje nie spadają ciągle. Poza tym gdy czujemy się zagrozeni możemy je w każdej chwili sprzedać.
Zaraz, ale przecież tematem tego tekstu jest to jak zarobić, a nie wbrew pozorom, jak sprzedać tracące się zyski. No więc krótko mówiąc ostatnim sposobem na zarobek jest bardzo szybkie kupno firmy debiutującej na rynku, a nastepnie sprzedaż po kilku dniach. Daje to duże szanse na to, że więksi inwestorzy poznają się na tym, jak firma jest obiecująca i cena akcji wzrośnie, a my będziemy mogli je sobie swobodnie sprzedać mając na tym spory zysk.
Jest to ostatnia technika. Wcześniej było wiele wypróbowanych sposobów, ale obecnie skutkuje właśnie ten. Wiąże się to z tym, że na rynek akcji wchodzi obecnie sporo ciekawych firm.

Czy podatki trzeba płacić?

6 Lipiec, 2009 (23:48) | Finanse

e7Pytanie to pewnie wydaje się głupie i niedojrzałe, ale jest takie tylko na pozór. Bo owszem płacimy przecież co miesiąc masę podatków, niektóre nawet kupując gazetę, czy produkty. Ale czy istnieją sytuację w których nie trzeba płacić podatku? Gdyby takowych nie było nie byłoby także tego tekstu.

Pierwszym trochę interesującym przykładem jest podatek radiofonii i telewizji. Jest to bardzo kontrowersyjna sprawa. Trzeba go przecież odprowadzać. Tak przynajmniej jest z prawnej strony. Ale jak jest naprawdę? Z punktu rzeczywistości jednak nie trzeba go płacić, bo w metodzie prawnej prawnicy nie potrafią egzekwować kar należnych za niepłacenie tego podatku z doby państwa. Śmieszne? Żałosne? Po co ustalać podatek, który w razie nie płacenia nie ma mocy karnej? Po co więc go płacić? Moim zdaniem jest to bzdurne przyzwyczajenie z ery lat dziewięćdziesiątych, kiedy mało jeszcze było sprzętu domowego. Obecnie w każdym domu jest tego sprzętu bardzo wiele, a płacenie podatków od każdego telewizora i od każdego odbiornika radiowego nie jest nam zupełnie na rękę.
Istnieje jeszcze sprawa podatków odprowadzanych od dzieł dobroczynnych, religijnych i podobnych. Jak to z nimi jest? Z reguły pieniądze przeznaczane na takie cele są zwolnione z podatku. Wykorzystuje to wiele osób, które mając pokrewny, ale nie do końca zgodny z prawdą cel maskują prawdziwy cel, a wykorzystują np. działalność dobroczynną, czy inną z tego zakresu. Niestety każdy patrzy by zarobić. A przez to podatki stale wzrastają.
No i na koniec zdanie o krajowym podatku VAT. Jest on nadal jednym z najwyższych w Europie i powinniśmy go jak najszybciej zmienić, gdyż odstrasza inwestorów. Trzeba go odprowadzać, ale zniechęca to strasznie do działań.

Twój szczęśliwy dzień

6 Lipiec, 2009 (23:43) | Ekonomia

e8W ekonomii na rynku akcji często mówi się o najróżniejszych warunkach, które wpływają na to jak będą dane akcje się zachowywać. Chodzi tu o szczęśliwe dni, w których jest najwieksza szansa na przyniesienie sukcesu. Jest to niestety trochę lipny sposób, gdyż dana giełda nigdy nie kończy się tak samo, a różnice nie są aż tak miażdżące, by można wywnioskować, że to na pewno się sprawdzi. Jednakże podobnie jak mamy z dniami, tak też prowadzi się statystyki opierające się an miesiącach szczęśliwych dla akcji, oraz tych w których giełda nie przynosi oczekiwanych zysków. Podobnie jest z seriami, które próbuje się za wszelką cenę przewidzieć. Mówimy tu o seriach byków oraz niedźwiedzi

Bykiem określa się serię przynajmniej trzech dni, kiedy nastepuje znaczny wzrost akcji giełdowych jednej firmy. Jest to jeden ze szczęśliwych okresów dla akcjonariuszy szczególnie jeśli są to ludzie o taktyce krotkoterminowej która polega na szybkiej sprzedaży akcji po ich zakupie.
Skoro nazwali wzrost akcji to także wypadałoby nazwać jakoś serię spadków. Widać, że slang giełdowy jest trzymany w żartobliwych klimatach, gdyż taki ciąg porażek w ciągu przynajmniej trzech dni nazywany jest Niedźwiedziem. Dziwaczne nazwy nie mają wiekszego znaczenia, po prostu tak się przyjęło i już.
Statystyki na giełdzie jednak nie bardzo mogą pomóc. Już lepszym sposobem byłoby po prostu liczyć na szczęście, gdyż byłoby bardziej wytłumaczalne i mniej zabobonne. Ale to niestety wszystko zależy od tego jak człowiek myśli i jakie ma podejście.

Siła tłumu

6 Lipiec, 2009 (23:40) | Ekonomia

e9Gry giełdowe to bardzo ciekawy temat, który nie jest za żadne skarby powiązany z technologiami przewidywania, oraz kierunkami w obstawianiu wyników. Jest to raczej po prostu droga losu, która wyznacza co będzie jutro. Można to także porównać z handlem, na którym bezpośrednio można zarobić na samej wymianie akcji.

Jak należy się kierować? Która droga jest najlepsza? Wiele osób twierdzi, że aby zdobywać kasę należy iść w kierunku przeciwnym do całego tłumu ludzi. Wiąże się to z tym, że tam gdzie wielu się bije ktoś korzysta. Jest to bardzo logiczne myślenie, ale czy do końca zgodne?
Z akcjami jest właśnie tak że nic nie jest do końca pewne. Niestety okazuje się, że nie opłaca się grać inaczej niż inni. Nie jest tak we wszystkich wypadkach, ale w większości już tak. Jednak notowania tłumu czasami są bardzo opłacalne, ale jedynie dla tych doświadczonych graczy giełdowych. Chodzi o to, że to oni wyznaczają nowe trendy na giełdzie i to za nimi idzie cały lud. Tak więc jeżeli będziemy wystarczająco szybko to można na tym nieźle zarobić. Trzeba pamiętać że trzeba być czujnym, gdyż zwykle taka droga jest krótkotrwała i trzeba szukać kolejnego nurtu, który może przynieść zyski. Warto więc dobrze pomyśleć o tym, co sugerujemy. Może nawet przy odrobinie szcześcia uda nam się zmylić tłum i zyskać jeszcze więcej. Musimy jednak także uważać na to, by samemu nie zostać wyeliminowanym z gry ze stratami.
Gra na giełdzie jest ryzykowna jeśli nie mamy doświadczenia, ani wiedzy. Wystarczy jednak elementarna wiedza, aby odnosić jakieś zyski. A stale zdobywane doświadczenie pozwoli w pełni utrzymywać się nawet z takiej gry.

Jak przetrwać?

6 Lipiec, 2009 (23:38) | Ekonomia

e10Pierwsze miesiące na prawdziwej giełdzie mogą okazać się dla nas katorgą . Bez odpowiedniej wiedzy jesteśmy skazani na zgubienie. Jakie błędy popełniamy najczęściej? Jak możemy ich uniknąć? Na te i inne pytania odpowiada nasz tekst.

Pierwszym błędem który popełniamy, bądź popełnialiśmy jako początkujący inwestorzy to myśl, że wiemy o inwestowaniu wszystko, a co gorsza, jesteśmy pewni, że inwestowanie jest to proste i bezproblemowe zdobywanie pieniędzy. Niestety trzeba liczyć się z tym, że inwestując nieumiejętnie możemy stracić wszystkie nasze pieniądze w ciągu kilkunastu dni. Dotyczy to szczególnie gwałtownych i aktywnych giełd, które nie są zbyt dobrym wyjściem dla początkujących graczy. Niestety aktywność giełdy zwykle określa się narodowościowo, tak więc mentalność oddziału giełdowego w Warszawie będzie taka sama jak w Poznaniu czy Krakowie.
Drugim błędem jest myśl, że aby zacząć grać i wygrywać nie trzeba nic włożyć od siebie prócz oczywiście pieniędzy. Gra na giełdzie to nie rozrywka sobotnia, ale poważna praca, w którą trzeba włożyć sporo energii, by odnieść sukces. Niestety wiele osób ma z tym poważny problem. Co jednak zrobić? Taka jest mentalność polaków i gra na giełdzie nie bardzo odchodzi w tym aspekcie od normy, a wręcz przeciwnie - tu wychodzą wszystkie ludzkie wady na wierzch. Poza mentalnością jest to np. chciwość, czy też złość.
Warto więc poczytać kilka pozycji zanim zdecydujemy się na grę na poważnej giełdzie. W internecie są także dostępne symulacje giełdy, które pozwalają na naukę grając na wirtualne pieniądze.